POSZUKIWANIA MAGNESEM NEODYMOWYM

STRONA PODWODNYCH POSZUKIWACZY

Strefa czasowa: UTC + 3 [ DST ]


Regulamin działu


1. Forum służy wymianie doświadczeń i opinii.

2. Osobiste przepychanki pomiędzy użytkownikami prosimy załatwiać poza forum, np. przy użyciu PW.

3. Prosimy nie wypowiadać się obraźliwie lub niecenzuralnie.

4. Zabroniony jest handel przedmiotami nielegalnymi (brooń, narkotyki itp.).

5. Udzielanie wszelkich niebezpiecznych porad np. "jak rozbroić niewypał", jest również zabronione.

6. Wstawiając zdjęcie na forum, wyrażasz zgodę na wstawienie go przez moderatora w dziale "Galerie".

7. Nie bój się pisać! Udzielaj się jak najwięcej, ale pamiętaj o zawartości merytorycznej Twoich postów.

8. Łączy nas wspólne hobby, jesteśmy jedną wielką paczką i dlatego traktujmy się po koleżeńsku.

9. Konta użytkowników nielogujących się od ponad 365 dni mogą zostać usunięte.

10. Rejestrując i logując się na forum akceptujesz powyższe warunki.



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 gru 2014, o 18:22 
Offline
Składnik Chaosu

Dołączył(a): 19 gru 2014, o 23:32
Posty: 3
No dziś przeprowadziłem swoje pierwsze oczyszczanie. Obiektem który oczyszczałem była łuska od mausera mocno zniszczona zębem czasu. Łuskę znalazłem w tym roku idąc polami z psem, wystawała sobie z ziemi. Cała łuska była pokryta jakimś czarnym nalotem z czymś ciemno-zielonym. Niestety nie mam zdjęć zasyfionej łuski, zapomniałem zrobić. Moczyłem łuskę w wodzie i proszku do pieczenia po czym poprzecierałem druciakiem. Częściowo czarny osad zszedł i ukazały się sygnatury. Łuska wyprodukowana w kwietniu 34r. (S). Było sporo rdzy, więc zrobiłem autolizę z kretem. Nie wiem czy nie przesadziłem z kretem bo chyba porobiły się małe wżery na denku łuski i słabo widać sygnatury teraz. Chyba że za mocno szorowałem druciakiem? Łuska niby nic specjalnego i to jeszcze w takim stanie, no ale to mój pierwszy znaleziony artefakt, od czegoś trzeba zacząć :) Tu zdjęcia po całym zabiegu http://tufotki.pl/nhXgW
Ps. Powoli przymierzam się do zrobienia na czymś elektorlizy, tylko boję się że po podłączeniu prostownika, pozbawię prądu cały blok O-o!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2014, o 12:51 
Offline
FantMarszałek 2013 oraz Podstępny i niebezpieczny Typ
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lip 2012, o 20:51
Posty: 412
Lokalizacja: Sudauen
nic się nie stanie, możesz śmiało bawić się prostownikiem.

_________________
ruskie odznaki, brooń biała to do mnie:P


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2014, o 14:55 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2012, o 12:56
Posty: 952
Skąd:: Warszawa
O to to bym się nie bał, jeżeli prostownik ma zabezpieczenia. Wtedy najwyższej bezpiecznik spalisz. Gorzej, jeżeli to jakaś samoróbka dla hardkora :). Wtedy nie tylko bezpieczniki w mieszkaniu polecą, ale i pożar może być. Pamiętaj o wentylacji pomieszczenia i zabezpieczenia wokół naczynia okolicy ( drobinki roztworu pryskają i po jakimś czasie niezle obsyfi okolicę. Powodzenia Macha


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 3 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB ® Forum Software © phpBB Group | Rękodzieło
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

Partnerzy: Rutus.info Zgubiona obrączka



stat4u